Uprawa bazylii w doniczce

Pocket

Jej wspaniały aromat i jasnozielone, lśniące liście kojarzą się z latem, słońcem, wakacjami w ciepłych krajach i kuchnią śródziemnomorską. Choć to z wyglądu raczej skromna roślina, ma w sobie niezwykły urok i trudno jej nie polubić. Jeśli chcemy sami hodować zioła, bazylia to dobry wybór na początek. Jej uprawa jest łatwa i możliwa przez cały rok, na balkonie i w mieszkaniu. Nie trzeba zbyt wiele wysiłku, aby zawsze mieć pod ręką świeże listki, które nadadzą charakteru każdej potrawie. Odkąd pierwszy raz posiałam bazylię, już nie mogę się bez niej obyć. Spróbujcie i Wy!

Bazylia to roślina jednoroczna z rodziny jasnotowatych. Pochodzi z tropikalnych obszarów Azji i Afryki. Dziś rzadko występuje dziko, stała się głównie rośliną uprawną. Gatunek typowy to bazylia pospolita (Ocimum basilicum) – roślina zielna o wysokości 30 – 60 cm, jasnozielonych, błyszczących liściach i czerwonawych, różowych lub białych kwiatach. Jest bogata w silnie aromatyczny olejek bazyliowy.

Uprawa bazylii na balkonie i w domu

Pojemnik

Bazylia zadowoli się nawet niedużą doniczką, wystarczy taka już o wysokości 13 cm i średnicy 11 cm, jak ta na poniższym zdjęciu. Jednak gdy roślina będzie miała więcej miejsca, osiągnie pokaźniejsze rozmiary.

Stanowisko

Jako roślina południowa bazylia preferuje ciepłe i słoneczne miejsce, osłonięte od wiatru. Im więcej światła, tym więcej olejku eterycznego i silniejszy aromat liści. Z moich obserwacji wynika jednak, że dobrze rośnie też w półcieniu, a zbyt ostre słońce na południowym balkonie nie do końca jej służy – ziemia szybko wysycha, a liście bledną.

Gleba

Podłoże dla bazylii powinno być żyzne i lekkie, o odczynie lekko kwaśnym o pH 6,0 – 6,4. Do uprawy doniczkowej nadaje się każdy substrat do warzyw i ziół – ja używam ekologicznego, z dodatkiem naturalnych nawozów. Jako roślina jednoroczna bazylia nie potrzebuje już późniejszego nawożenia – wystarczy dobre, żyzne podłoże na start.

Siew i rozsada

Bazylię najlepiej hodować z rozsady, którą przygotowuje się w mieszkaniu, gdzie panuje optymalna temperatura do kiełkowania nasion: 20 – 25 st. C. Nasiona siejemy od marca do początku kwietnia do niedużego pojemnika, używając ziemi do siewu. Nie należy przykrywać ich ziemią, bo kiełkują pod wpływem światła. Aby zapewnić stałą wilgotność ziemi, można pojemnik przykryć folią. Kiełkują już po ok. tygodniu. Zauważyłam, że siewki bazylii są bardzo delikatne – gwałtownie reagują na ostre słońce (dosłownie mdleją i czasem obumierają), dlatego hoduję je na północnym oknie, gdzie jest cień.

Podrośnięte siewki z 3-4 parami liści pikujemy do małych pojemniczków. Na balkon wysadzamy w połowie maja, po ostatnich przymrozkach. Bazylię można sadzić pęczkami lub pojedynczo w odstępach co 20 cm. Rośliny rosnące indywidualnie będą miały dużo większe liście, w pęczkach będą znacznie drobniejsze i wyciągnięte.
Bazylię można też siać wprost do gruntu na początku maja, ale będzie miała wtedy krótszy okres wegetacji.
Wiosna i lato to najlepszy czas dla bazylii, ale możliwe jest także hodowanie jej zimą na parapecie w mieszkaniu. Ważne, aby zapewnić jej jak najwięcej światła, jednak rośliny mogą być słabsze i mniej aromatyczne. Warto jednak spróbować – aby mieć bazylię w domu od jesieni, możemy ją posiać już teraz, podhodować na balkonie, a z nadejściem chłodów zabrać do mieszkania.

Zapotrzebowanie na wodę

Bazylia ma większe niż inne zioła zapotrzebowanie na wodę, jest jednak wrażliwa zarówno na jej brak jak i nadmiar. Najlepiej roślinę regularnie, ale z umiarem podlewać, aby utrzymać stałą wilgotność podłoża. Uwaga, zbyt dużo wody powoduje gnicie. Zdarzyło mi się tego doświadczyć i od tamtej pory bardzo uważam. Bazylię należy również chronić przed deszczem i nie moczyć jej liści podczas podlewania.

Zbiór i zabiegi pielęgnacyjne

W większej uprawie liście bazylii zbiera się od lipca. Ja na małe domowe potrzeby podskubuję moje roślinki przez całe lato – do przyprawienia np. sałatki wystarczy już jeden duży liść tego aromatycznego ziela. Najlepiej ścinać wierzchołki pędów, z kątów liści wyrastają wtedy nowe i roślina lepiej się krzewi. Jeżeli nie planujemy zbioru nasion, powinniśmy usuwać pędy kwiatowe, które pojawiają się od lipca – kwitnienie hamuje rozwój zielonych części, o które nam chodzi. Zebraną bazylię można mrozić i suszyć, choć najbardziej aromatyczna jest świeża.

kwiaty bazylii, fot. jrperes, pixabay.com

Sąsiedztwo

Zioła jednoroczne zaleca się siać w towarzystwie warzyw, bo ich aromat odstrasza szkodniki (więcej pisałam o tym tutaj). Bazylia zgodnie rośnie z pomidorami, co testuję z powodzeniem na moim balkonie. Zaleca się ją również jako sąsiadkę ogórka – zapobiega mączniakowi oraz kapustnych. Odstrasza muchówki.
Z doświadczeń ogrodników wynika, że bazylia nie jest dobrą towarzyszką niektórych ziół, jak np. majeranek, tymianek, szałwia czy ruta.

bazylia na moim balkonie towarzyszy pomidorom

Odmiany

Istnieje wiele odmian bazylii, różnią się pokrojem i wielkością liści, ich zabarwieniem, aromatem, kolorem kwiatów. Jest odmiana czerwonolistna, a także cytrynowa, cynamonowa czy waniliowa.
Warta wzmianki jest bazylia święta (tulsi, tulasi), roślina od wieków mocno zakorzeniona w tradycji hinduskiej, tajskiej i chińskiej. Słynie ze swoich licznych właściwości leczniczych, ma również szerokie zastosowanie w kuchni.

bazylia czerwonolistna, fot. _Alicja_, pixabay.com

Wartości odżywcze i zastosowanie

Bazylia, ze względu na charakterystyczny aromat i smak to jedna z najbardziej lubianych i popularnych przypraw. Jest bogata w witaminy A, C i B5, wapń oraz magnez. Znajduje szerokie zastosowanie w kuchni włoskiej – to podstawowy składnik sosu pesto, dodatek do pizzy, spaghetii czy lazanii. Szczególnie dobrze komponuje się ze smakiem pomidorów, pasuje do sałatek, sosów, zup. Bazylię dodaje się w postaci świeżej lub suszonej, zawsze pod koniec gotowania.

pesto, fot. Ekologiskt_Skafferi, pixabay.com

Bazylia to także lecznicze zioło. Spożywana w postaci herbatki łagodzi dolegliwości trawienne, poprawia apetyt. Olejek bazyliowy ma działanie przeciwzapalne i bakteriobójcze. Bazylia podobno ma też działanie antydepresyjne, poprawia nastrój, a także dodaje energii do działania.

Inne zalety

Bazylia jest rośliną wybitnie miododajną, jej zapach wabi pszczoły, a odstrasza muchy i komary. Łatwo samemu zbierać nasiona – wyłuskuje się je z wysuszonych kwiatów – nibykłosów.

nasiona bazylii

Hodujecie bazylię?
Może też inne zioła?
Zapraszam do podzielenia się w komentarzach!

fot. na początku wpisu: tookapic, pixabay.com

4 thoughts on “Uprawa bazylii w doniczce”

  1. Mam pytanie co do Bazyli, czytałem że to roślina jednoroczna a u mnie w ogrodzie już rośnie ponad 2 lata i sama odzywa. Czy da się to tak samo robić w doniczce w domu. Bo co dziwne łodygi na dole przy ziemi zaczynają tak ciemnieć nie wiem z jakiego powodu, robią się takie jak by zmurszałe na dole a roślinka cała staje się bardziej żółtawa a mniej soczyście zielona, może zna ktoś powód?

    1. Ja traktuję bazylię jednorocznie bo jest ciepłolubna, poza tym szybko rośnie. Wiele roślin z ciepłych stref klimatycznych tak się u nas traktuje tylko ze względu na ich brak odporności na mrozy. Np. pomidory w swoim klimacie są wieloletnie. Ale zimy są coraz cieplejsze więc jeśli bazylia przeżywa w ogrodzie to super. Ciemne łodygi mogą oznaczać za dużo wody, pewnie opady zimowe nie są dla niej korzystne. Bazylia jest na to bardzo wrażliwa, lubi dużo słońca i nie za wiele podlewania. W domu można spróbować uprawy doniczkowej jak najbardziej.

  2. Hej mam pytanie.
    Kupiłam bazylię w doniczce i zerwałam listki czy teraz mogę ją przesadzić i zostawić w domu aż znowu odrośnie? Ile zajmie zanim pojawią się kolejne listki? Faktycznie to takie proste ? ;)
    Dziękuję za odpowiedź.

    1. Hej. Jeśli na roślinie nie zostały już żadne liście to raczej marne szanse, że odrośnie. Trzeba zawsze uważać, żeby za bardzo nie ogołocić rośliny, najlepiej zrywać pojedyncze liście i czubki pędów pozostawiając młode zawiązki pędów między liściem a łodygą, żeby roślina mogła dalej się rozrastać. Albo pozostawić choć część pędów z czubkami. Jeśli coś zostało to możesz przesadzić i poczekać, podlewając umiarkowanie. Powodzenia! Pozdrawiam.

Dodaj komentarz